opony

Na tej stronie znajdują się zasoby naszego serwisu oznaczone tagiem opony

Jak dobrze wybrać opony i felgi

Chodząc sobie po różnych witrynach internetowych natknąłem się na bardzo ciekawe narzędzie jakim jest konfigurator felg. Nie muszę już łazić po całej Łodzi po warsztatach i oglądać sobie felgi, tylko mogę siedząc sobie przyjemnie na chacie, trzymając myszkę w ręku za pomocą paru klików wybrać akuratnie to, co mnie interesuje i do tego jeszcze dostać towar prosto pod drzwi!Żeby tego ...

Fura na przechowanie

Wczoraj kompan dał mi swój wóz na przechowanie, bo szedł na jubel pożegnalną jakiegoś swojego kolegi i bał się zostawiać swojego golfa na alei w centrum, że coś złego mu może się przytrafić.W sumie nie ma się co dziwić. Ja swoje już przeszedłem - rozcięty zadaszenie od kabrioletu, skradzione wyposażenie audio, rozwalony zamek centralny...Wykorzystując okazję pojeździłem sobie trochę. Wspaniały samochód. ...

Zakupy motoryzacyjne dla dziadka

Dziadunio ma już swoje lata w związku z tym poprosił mnie o zajęcie się jego motocyklem, bo sam ma tylko tyle krzepy i chęci żeby wsiąść i jechać, ale już nie profilaktyzować. W zakładzie mechanicznym okazało się, że przez palenie gumy w minionym sezonie, opony kwalifikują się tylko do wyrzucenia. No i teraz kłopot: opony dębica, a może opony pirelli, ...

Mój najlepszy zakup

Uwierzcie, lub nie, ale... FUNDNĄŁEM SOBIE JEEPA!!! Ogromne bydle, pali jak smok, ale nie to się liczy. W końcu spełniłem moje marzenie z lat młodości.Posiadam jeepa marki Jeep :) Dokładniej Jeepa Grand Cherokee Limited 4.0 z 1996 roku. Może nie jest pierwszej młodości, ale to dla mnie akurat w tym przypadku pozytyw, a nie mankament; do tego opony 4x4, wielkie ...

Bądź ostrożny na osiedlowych uliczkach

No tak... tego nie czułem przez skórę. Czy jadąc sobie powoli na ładnej, szerokiej ulicy osiedlowej u panny, ktokolwiek z was byłby przygotowany na metalowy słup na środku drogi? Ja nie byłem. Na sekundę zdjąłem wzrok z drogi żeby zerknąć na swoją piękną kobietę, aż tu nagle wielki huk, wyskoczyliśmy i tak zapoznaliśmy się z wielkim klocem leżącym na ulicy. ...

Samochód na przechowanie

Wczoraj kumpel zostawił mi swój samochód na przechowanie, bo szedł na imprezkę pożegnalną jakiegoś swojego kolegi i bał się zostawiać swojego punciaka na ulicy w centrum, że coś złego mu może się przytrafić.W sumie nie ma się co dziwić. Ja swoje już przeżyłem - rozcięty zadaszenie od kabrioletu, skradzione radio, rozwalony zamek centralny...Wykorzystując okazję pojeździłem sobie trochę. Wspaniały samochód. Od ...